|
W październiku 2001 roku Dyrekcja III Liceum im. Mikołaja Kopernika
w Olsztynie podpisała umowę o współpracy z wileńską Szkoła Średnią im. Władysława
Syrokomli.
Do pierwszej wizyty naszych kolegów z Wilna przygotowywaliśmy
się kilka miesięcy, zaplanowaliśmy ją na kwiecień 2002 roku. Już w listopadzie,
po wymianie adresów, rozpoczęła się korespondencja - listy, poczta elektroniczna,
życzenia świąteczne, zdjęcia...
Chociaż wiedzieliśmy o sobie sporo, z tremą czekaliśmy na przyjazd
gości. 22 kwietnia, około godziny piętnastej, przywitaliśmy ich przed budynkiem
szkoły. Okazało się, że nasze zdenerwowanie nie było potrzebne - po kilkunastu
minutach czuliśmy się z nowymi kolegami tak, jakbyśmy się znali od dawna. Zależało
nam na tym, aby w Olsztynie, w olsztyńskich rodzinach, czuli się dobrze, poznali
naszych rodziców i znajomych. Sześć dni - od 22 do 27 kwietnia to zbyt krótko
- tyle chcieli zobaczyć i tyle chcieliśmy im pokazać....
Rozpoczęliśmy od spotkania z dyrekcją i gronem pedagogicznym
III LO, potem zwiedzanie budynku, sal lekcyjnych, krótka pogadanka na temat
historii szkoły, film o Olsztynie. Kolejne dni to spacery po mieście [zwiedzanie
Starówki, zamku, katedry, wejście na wieżę astronomiczną - skąd oglądaliśmy
panoramę stolicy Warmii i Mazur]. Zaprosiliśmy naszych gości do teatru olsztyńskiego
na Zemstę" Al. Fredry. Kilka godzin byliśmy wraz z nimi bardzo serdecznie
przyjmowani w Pałacu Młodzieży - tu mogli zapoznać się z działalnością kilkunastu
pracowni artystycznych .
Program pobytu wileńskich kolegów w Polsce był bardzo bogaty
- pojechaliśmy z nimi do Torunia, Malborka, Grunwaldu, Olsztynka.
Popołudnia i wieczory spędzali w naszych domach na pogawędkach
przy obiedzie, kolacji -w serdecznej, rodzinnej atmosferze....były też dyskoteki,
ogniska, w gronie młodych ludzi, wspólne zakupy.
26 kwietnia
, zgodnie z tradycją III LO, obchodziliśmy uroczystość Ostatniego dzwonka"
-tym razem przeżywaliśmy ją wspólnie z naszymi nowymi przyjaciółmi. Był to przedostatni
dzień ich pobytu w Olsztynie - pożegnalny wieczór spędziliśmy przy ognisku nad
jeziorem, na przystani klubu Mors Sport.
I już? tak szybko? - dzień odjazdu ? Autokar przygotowany do podróży,
a my? Nie możemy się rozstać -jeszcze wiele serdecznych słów, upominki, zapewnienia
i ...łzy.
Do zobaczenia we wrześniu w Wilnie!
|